Alcide wycofał się powoli i ostrożnie. .
- Nie chodzi o miłość - rzekła Vee. - Tylko o frajdę. Niepewna, uniosłam brwi.. Popłynęły mi łzy. Mogłam być tylko wdzięczna, że o tym pomyślał. Patrzyłam na niego przez dłuższy moment.. - Dokładnie jak sam Pablo! Cudowny! – Pani Machado gładzi swoje długie, lśniące włosy, przyglądając się dziełu Damena.. - Dobrze, będę się zbierał - powiedział. -Jeżeli coś się stanie w nocy, zadzwoń do mnie. Mogę. -Ależ pan opowiada bzdury.. - Gdzie jest Tegan? – spytał Gideon, nie przerywając swojej czynności. – Wrócił już?. - Możliwość bliskiego podejścia do rany pomaga - rzekła Matalina, wyraźnie zadowolona z propozycji.. Kilo srebra..