Oczy Alcide’a wyrażały zaskoczenie, kiedy patrzył na mnie ponad owiniętym trupem. Nagle też wybuchł śmiechem. .
- Wejść.. - Ona jednak nie była martwa. - Mój brat wymusił na sobie wypowiedzenie tych słów przez. Spojrzałam na drzwi i zobaczyłam mężczyznę, który miał pewnie około czterdziestu pięciu lat. Miał przystrzyżoną brodę w kolorze soli z pieprzem, a włosy krótko obcięte. Nie był wysoki, około pięciu stóp i siedmiu cali , ale miał muskularne ręce.. Szeroko otworzyła oczy.. Głowie jeszcze raz pytanie, zanim zrozumiałam, do kogo było skierowane.. Teraz plany na lato nabierały konkretnych kształtów. Zrobi trochę zakupów, zaręczy się, a potem znowu trochę pokupuje.. - Ten czarnuch.... Szczerze mówiąc, uwielbiałam zapach skóry Richarda, nawet bez aromatu wody po goleniu..